Super lekcje

Google Classroom
Woj. Finał BRD


Oddziały przedszkolne
Nawigacja
Logowanie

Facebook
Zespół taneczny małych Czeczenów w naszej szkole
Co sądzą uczniowie o występach małych Czeczenów w naszej szkole?

Młodzi artyści przedstawili swoje tradycje narodowe. Tańczyli bardzo ciekawie. Zainteresowała mnie ich kultura. Byli bardzo otwarci na nasze sprawy. Wcześniej  nawet nie wiedziałam o tym, że taki kraj istnieje. Dzieci tańczyły bardzo energicznie, co wydawało mi się wielkim oddaniem się swojej pasji. Spotkanie to wywarło na mnie bardzo duże i niezapomniane wrażenie. Na pewno nie zapomnę tej andrzejkowej dyskoteki.  

Patrycja kl. IVc

25 listopada, na dyskotece andrzejkowej dla klas IV-VI naszej szkoły odbył się występ taneczny dzieci z Czeczenii. Chłopcy i dziewczynki tańczyli bardzo ładnie.  Dziewczynki były ubrane w sukienki, a na głowach miały białe welony umocowane na złotych obręczach. Chłopcy byli ubrani zwyczajnie, jak Polacy. Ich występ był ciekawy. Moim zdaniem było bardzo wesoło i przyjemnie. Chciałabym, żeby na następnej dyskotece tez zatańczyli nasi młodzi przyjaciele z Czeczenii.

Zosia kl. IVc


Więcej o zespole...

Zespół taneczny małych Czeczenów z lubelskiego Ośrodka dla Cudzoziemców istnieje od niedawna, ale ma za sobą już kilka występów i plany na przyszłość. O pracy z małymi tancerzami opowiada opiekunka zespołu, Beata Kmieć, od marca ubiegłego roku wolontariuszka programu pomocy uchodźcom, studentka pedagogiki i dekorowania wnętrz.

Utworzenie zespołu było inicjatywą Wojtka Wcisła, szefa programu. Starania rozpoczęliśmy w sierpniu, podczas wyjazdu nad Firlej, gdzie pojechały rodziny z dziećmi, które chciały tańczyć. Ułożyliśmy pierwszy układ taneczny, ważną rolę odegrały wtedy matki dzieci, dużo nam pomogły. Głównym celem było to, żeby w lepszym świetle pokazać Czeczenów w Lublinie, żeby nie byli kojarzeni negatywnie, tylko z aferami nagłaśnianymi przez media. Ale oczywiście nie da się prowadzić zespołu tylko w takim celu. W codziennej pracy ten cel znika gdzieś daleko, liczą się dzieci. Nawet gdybyśmy nie mieli gdzie występować, to dla dzieci liczy się sam zespół, chociaż nie wiem, czy by się tak zgodziły, że tylko ćwiczymy i ćwiczymy, a nie występujemy, bo dla nich to jest wielka radość. Regularne próby rozpoczęły się, kiedy otrzymaliśmy zaproszenie na występ w czasie Festiwalu Lublin Wielokulturowy. Próby z dziewczynkami, bo praca z chłopcami się na początku rozmyła. Potem okazało się, że problemem byłam ja – kobieta, która miała ich uczyć. Kiedy znaleźliśmy mężczyznę, problem się rozwiązał. W zespole tańczy obecnie osiem dziewczynek i sześciu chłopców, mają od 6 do 13 lat. Liczymy, że będzie to stały skład.

Pierwszy występ wspominamy bardzo dobrze, dziewczynki bardzo się na niego cieszyły, nie było mowy o tym, że będzie jakaś nagroda czy dyplom – sam występ był dla nich nagrodą. Kiedy tylko zeszły ze sceny, spytały: możemy jeszcze raz? Od początku października pracujemy pilnie. Mamy za sobą występy w Motyczu podczas szkolenia dla nauczycieli, dotyczącego dzieci uchodźców, podczas dyskoteki w KUL i dyskoteki andrzejkowej w Łęcznej.

Nie uczyłam się tańczyć profesjonalnie, początkowo nie miałam też pojęcia o tym tańcu. Pierwszy raz zetknęłam się z nim w czerwcu. Okazało się, że jest przystępny, dla każdego, nie ma w nim sztywnych zasad. Obserwowałam, jak dzieci tańczą, ich wcześniejszy układ, szukałam pomocy w Internecie, i z wolna w to weszłam. Teraz nie jest to już dla mnie trudnością, chociaż kiedy wymyślam nowe figury, zawsze zapraszam rodziców, żeby zobaczyli, czy to jest rzeczywiście taniec czeczeński, a nie coś innego, jak jakiś break-dance w polonezie. Rodzice dzieci reagują różnie, niektórzy uważają, że skoro przyprowadzą dzieci, to już powinniśmy im za to dziękować, inni bardzo się angażują.

Pewna kobieta, która ma siedmioro dzieci, w tym jedno dwumiesięczne, zawsze stara się przyjść na próbę, ona naprawdę wie, jak nauczyć te dzieci. Są także dwie matki, które starają się przychodzić regularnie na próby, takie prawdziwe Czeczenki - ciche, nie odzywają się, ale sama ich obecność nam pomaga. Próby odbywają się w szkole podstawowej nr 31, raz w tygodniu. Dzieci bardzo lubią tańce, zawsze na nie czekają. Baliśmy się na początku, że umówimy się z nimi, a ich nie będzie, ale są zawsze. Teraz dwie rodziny, z których pochodzi pięć tancerek, mieszkają poza ośrodkiem, z dojazdami jest trochę ciężko, czasami musimy sami dzieci przywieźć.

Dzieci podczas występów tańczą w specjalnych strojach. Dziewczynki mają biżuterię, paski z dużą klamrą, welony na głowę. Powinny mieć balerinki, póki co tańczą w białych skarpetkach. Na próbach nie zawsze się to udaje, bo jest ślisko, dzieci muszą tańczyć w butach, co jest niewygodne w tańcu. Dziewczynki robią charakterystyczne małe kroczki, a chłopcy tupią, skaczą - w skarpetach jest trudno tupać…Mamy problem ze strojami dla chłopców, także z pewnymi elementami stroju dla dziewczynek, które mnóstwo dodatków muszą przywozić z domu. Chcielibyśmy to ujednolicić. Zbieramy jak się da na te stroje. Muzykę, do której tańczą dzieci, dostaliśmy od rodzin, ale szukamy czegoś nowego, bo planujemy rozwijać układy. Na razie mamy dwie melodie, przy których tańczymy, chcielibyśmy, żeby było tego więcej.

 

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Język...

Programy
Bierzemy udział w IV edycji programu.
Nasze sukcesy

Krajowy Certyfikat
Szkoły Promującej Zdrowie





Ciekawe strony




Znajdź nas
BIP szkoły
Projekt: Witold Muszynski - www